Praca jako doradca finansowy niekoniecznie musi być nudna

Jako doradca finansowy pracuję już kupę czasu i sam nie potrafię powiedzieć ile to już lat działam w tej branży wciśnięty w szykowny garnitur. Zaczynąłem od najniższego szczebla w karierze i jeszcze na studiach roznosiłem ulotki banku po całym mieście. Wtedy za taką pracę dostawało się grosze, ale cieszyłem się z każdego pieniądza, który wpadł do mojej kieszeni bo w ten sposób mogłem odciążyć trochę swoich rodziców, którzy opłacali mi uczelnię. Później przyszła kolej na zostanie konsultantem w jednym z oddziałów polskiego banku. Mogłem pracować w firmie zagranicznej za większe pieniądze, ale stwierdziłem, że nie będę przykładał ręki do obcego kapitału krążącego w naszym kraju. Takie miałem przekonania i nie chciałem ich zdradzać dla lepszej wypłaty. Zanim dostałem plakietkę pod tytułem doradca finansowy musiałem przepracować trzy lata na tym stanowisku. Praca była całkiem przyjemna i mało skomplikowana, dodatkową jej zaletą było to, że pracowałem w systemie jednozmianowym i miałem wszystkie weekendy wolne. Jak dla mnie było to doskonałe rozwiązanie, zwłaszcza, że byłem na etapie robienia magisterki z finansów i marketingu. Dopiero gdy zostałem absolwentem uczelni wyższej szefostwo zaproponowało mi awans i bez większego namysłu zgodziłem się na niego. Myślę, że każdy chce się piąć jak najwyżej w zawodowej karierze, a ja nie uznawałem siebie za wyjątek w tym temacie. Tak do dzisiaj pracuję jako doradca finansowy i służę ludziom, którzy potrzebują rady przy poważnych decyzjach gdzie w grę wchodzi spory kapitał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *