FINANSE I KSIĘGOWOŚĆ CZ. II

Kiedy zaczniesz zarabiać pieniądze, zdasz sobie sprawę, że musisz oddać prawie połowę z tego, co zapracowałeś. Osobiście uważam, iż system podatkowy jest skandaliczny. Nie mam nic przeciwko pomocy w finansowaniu państwa, ale nie mogę pogodzić się z myślą, że im ciężej pracuję, tym więcej muszę oddać Urzędowi Skarbowemu. Nie dziwię się, że ludzie uchylają się od płacenia podatków, choć sam raczej bym tak nie postąpił (więcej informacji na temat podatków, w tym podatku VAT znajdziesz na stronach 94 – 95).

Kiedy zacznie się dziać źle, będziesz potrzebował księgowego, który nie tylko pomoże w uporządkowaniu dokumentów, ale i nieco Cię podszkoli. Księgowy musi umieć poratować swojego szefa z kłopotów i – co ważniejsze – wskazać, co należy czynić, aby się one nie powtórzyły. Niewielu księgowych tak postępuje, jednak ja mam takiego księgowego. Rob Rendle, bo o nim mowa, w znacznym stopniu przyczynił się do rozwoju mojej firmy. To właśnie on zachęcił mnie do napisania tej książki.

Kiedy rozpoczynasz działalność, nie pożyczaj zbyt wiele. Za każdym razem, kiedy wykładam w szkołach biznesu, studenci pytają mnie, w jaki sposób zebrać odpowiednią kwotę na otwarcie własnej firmy. Ponieważ są przedsiębiorcami akademickimi, mają obsesję na punkcie zgromadzenia całej fury pieniędzy jako kapitału początkowego na różne wydatki, zanim jeszcze sfinalizują pierwszą transakcję. Tak się tego nie robi. Najgorzej jest zacząć własną działalność gospodarczą z długiem. To jak wziąć ślub, zapożyczając się na 10 000 funtów, aby pokryć koszty wesela i kolejne 5000 na podróż poślubną. Po co zaczynać wspólne życie z 15 000 funtów długu? To zupełnie bez sensu. Czy nie ma innych powodów do zmartwień?

Tak samo jest w biznesie. Powinieneś pogodzić się z tym, że przez jakiś czas nie będziesz mógł sobie pozwolić na wakacje. Zamiast tego wyjedź na weekend, a kiedy interes zacznie przynosić dochody, pozwolisz sobie na tak długi wypoczynek, jak zechcesz. Twoja satysfakcja będzie znacznie większa, jeśli na pierwszy urlop pojedziesz za to, co zarobiłeś, nie zaś robiąc debet na koncie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *