Historia Harmona Killebrew

Jestem wielkim fanem baseballu. Ryk tłumu, zapach hotdogów i popcornu połączone z podnieceniem, jakie towarzyszy zetknięciu się z najwspanialszymi sportowcami świata, to niezwykłe przeżycie. Uwielbiam stać na widowni podczas przerwy w zawodach i śpiewać wraz z tysiącami innych fanów.

Kiedy byłem dzieckiem, jednym z moich ulubionych zawodników był Harmon Killebrew z Minnesota Twins. Ten wielki, muskularny zawodnik raz za razem wybijał piłkę poza teren boiska (home run). Jego kariera i osobowość zapewniły mu miejsce w Galerii Sław tej dyscypliny. Ale nie od razu. Miał 60 lat, kiedy to nastąpiło. Kilka lat wcześniej przeszedł na emeryturę i nie był już wtedy nawet trenerem.

Z ulgą powitałem informację, że wreszcie został wybrany do Galerii Sław. Podczas ceremonii przyjęcia Plarmon był podekscytowany jak małe dziecko. W przerwie uroczystości dziennikarz z magazynu „Sports Ilłustrated” przeprowadził z nim wywiad. Początkowo zadawał standardowe pytania dotyczące kariery i tego, jak czuje się teraz, kiedy został zaliczony do elity baseballu. W pewnym momencie dziennikarz zmienił temat i zapytał Killebrew, co sądzi o meczu, który się właśnie odbywał:

– Panie Killebrew, jak pan sądzi, ile razy byłby pan w stanie wyrzucić teraz piłkę poza boisko?

– Killebrew przez chwilę zamyślony drapał się w brodę. Wreszcie odpowiedział:

– No cóż, może 20 albo 25 razy.

– Mówił to zawodnik, który dokonał tego wyczynu ponad 500 razy w karierze! Dziennikarz był bardzo zaskoczony, gdy Killebrew podał tak niski wynik.

– Niemożliwe – powiedział. – Przecież tylko w jednym sezonie potrafił pan wyrzucić piłkę poza boisko nawet 45 razy! Dlaczego podał pan tak małą wartość? Czy dlatego, że sporo jest teraz rozgrywek nocnych? A może dlatego, że zmieniły się metody rzucania piłki?

– No cóż – odpowiedział Killebrew. – Powiedziałem tak dlatego, że teraz mam 60 lat.

Przytoczona historia jest zabawna i ma wszystkie elementy dobrego opowiadania. Jest sugestywna. Słuchacze mogą sobie wyobrazić, że znajdują się na miejscu wydarzeń. Zastanówmy się, co jest potrzebne do stworzenia dobrej opowieści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *