Artykuły biznesowe, finansowe, z ekonomii. Poszukujesz szkolenia biznesowego ?

Pożegnanie z Afryką

Podobnie jak wielu Polaków, w J 990 roku Zofia i Krzysztof Drohomireccy poczuli szansę odmiany swego życia. Otworzyli małą huńownię artykułów spożywczych. Już po roku stwierdzili, że firma może mieć kłopoty z rozwojem. Szukali zatem innego pomysłu: oryginalnego, wyjątkowego. Młodzi przedsiębiorcy bardzo lubili kawę. Podczas dłuższego pobytu na Węgrzech, a także wizyt w innych krajach z zazdrością obserwowali tamtejsze kafejki i delektowali się przygotowaną w nich świetną kawą. Tymczasem w Polsce W praktyce polskiej gospodarki funkcjonuje niewiele firm typu venture capital. Te, które rozpoczęły działalność, mają różne doświadczenia. Można wyliczyć kilka z nich:

– Polish Private Equity – wydzielony z Polsko-Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości

– Carsebac Poland SA – oparty na kapitale amerykańskim, Towarzystwo Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych – z udziałem kapitału francuskiego.

W publikacji Dennis L. Foster Franchising for free podany jest adres instytucji amerykańskiej, w której można otrzymać listę aktywnie działających firm z kapitałem podwyższonego ryzyka w USA. Capital Publsing Corporation 10 S.LaSalle ST.

Chicago, II 60603 teł: (312)641-0922 piło się wówczas zwykle napój zwany popularnie plujką lub zalewajką. Znajomi z Zachodu nie mogli się nadziwić, jak można przełknąć coś takiego.

Drohomireccy wpadli na pomysł zajęcia się kawą w sposób profesjonalny. Sklep zaczął działać późną wiosną 1992 roku. Zgodnie z pierwotnym zamierzeniem, już sam oryginalny wystrój wnętrza – w stylu kolonialnym – wyróżniał placówkę nawet w pełnym fantazji Krakowie. Tym bardziej zwracała uwagę nazwa sklepu. Właściciele wyszli bowiem z założenia, że powinna być ona polska, a jednocześnie związana z kawą, aromatyczna i na tyle intrygująca, aby zaciekawić przechodniów. Ta koncepcja się sprawdziła. Wielu ludzi zagląda do środka, chcąc się dowiedzieć, co oznacza Pożegnanie z Afryką, o którym przeczytali na szyldzie. Naturalnie spora część z nich kupuje kawę, a niektórzy zostają stałymi klientami. Na początku wystąpił wszakże pewien kłopot ze skompletowaniem oferty. Była ona w zasadzie niemal identyczna, jak w każdym sklepie spożywczym, tyle że znacznie szersza. Dominowały kolorowe torebki zawierające przypadkowe gatunki kawy dostępne wówczas w Polsce. Dopiero później Drohomireccy odkryli, że często różnią się one tylko opakowaniem. Podobnie było zresztą ze zbytem. Najpierw dostarczano kawę prawie do każdego sklepu w Krakowie. Po pewnym czasie nastąpiło jednak załamanie. Kierownicy placówek handlowych chcieli odbierać tylko towar reklamowany w telewizji, a więc stosunkowo dobrze znany klientom. Również próby dotarcia do Warszawy, Poznania czy innych dużych miast nie dały spodziewanych rezultatów.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.