Pracownik na dane stanowisko

Z drugiej strony, jak już wcześniej wspomniano, daleko idące rozczłonkowanie procesów pracy – to utrwalanie niewielkich umiejętności pracowników, groźne dla ich pozycji na zewnętrznym i wewnętrznym rynku pracy, to monotonia w pracy, znużenie i zła jakość.

Projektując kompetencje, wedle przedstawionego wyżej schematu ideowego (schemat 8), trzeba więc w pierwszej kolejności określić treść pracy na poszczególnych stanowiskach. Trzeba ocenić, czy treść obecna jest właściwa, a w szczególności, czy nie jest zbyt wąska. Trzeba też umieć rozpoznać możliwości oraz koszty i efekty zmian. Pisząc o realnych możliwościach, mam na myśli również dysponowany potencjał organizacyjny i intelektualny. Przeprojektowania podziału pracy i organizacji stanowisk muszą dokonać specjaliści. Nie wystarczy mówić o samych trendach i potrzebach trzeba jeszcze umieć to zrobić.

Jeśli chodzi o stanowiska robotnicze, specjalistami, o których mowa wyżej, są technolodzy i normiści oraz – w dalszej kolejności – mistrzowie i tzw. planiści warsztatowi (planiści odpowiedzialni za planowanie II i III stopnia). Problem większości polskich przedsiębiorstw przemysłowych polega na tym, że ilość i jakość technologów i normistów są niewystarczające.

O ile w dużych firmach przemysłowych w krajach rozwiniętej gospodarki rynkowej proporcje ilościowe między konstruktorami a technologami kształtują się mniej więcej jak 1:10, w polskim przemyśle przeciętnie nie przekraczają relacji 1:2. Brakuje więc technologów, i to bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *