Artykuły biznesowe, finansowe, z ekonomii. Poszukujesz szkolenia biznesowego ?

Opowieść o tym jak Tatuaże 3D zapadły mi w pamięci

Jestem człowiekiem, którego od zawsze jarały wszelakiego rodzaju tatuaże i wszystko, co jest z nimi związane. Swego czasu bawiłem się również w piercing i miałem w swoim ciele całkiem sporo żelastwa, ale gdy poszedłem na studia postanowiłem z tego zrezygnować, ponieważ tak zwana faza na takie rzeczy mi już powoli przewijała a chciałem wyglądać w miarę normlanie wśród kompletnie nowych dla mnie ludzi. Tatuaże 3D w głównej mierze mi się podobały i podobają do tej pory, co do tego nie mam absolutnie żadnych wątpliwości. Śmiem twierdzić, że tak mi zostanie nawet jak będę starym dziadkiem, chyba że branża tatuatorska wymyśli nowy typ tatuaży, który będzie różnił się od wszystkiego, co poznaliśmy do dnia dzisiejszego. Swoją drogą ciekawe, co można jeszcze stworzyć w tej dziedzinie i czy ktoś przesunie granicę jeszcze dalej. Dla mnie tatuaże w trójwymiarze to już ostra jazda bez trzymanki a co dopiero jak wpadną na jakiś nowy pomysł, to może być dopiero miazga na niespotykaną wcześniej skalę. Moja fascynacja takimi dziarami zaczęła się w momencie gdy przeglądałem swoje konto na pewnym diabelsko popularnym na całym świecie portalu społecznościowym i ktoś z moich znajomych upublikował zdjęcie, na jakim był przedstawiona dziara w technice trzy D. Z miejsca kupił mnie ten styl i wydał mi się czymś unikatowym, jednak okazało się później, że Tatuaże 3D to nic wielkiego dla uzdolnionych tatuażystów i można ich znaleźć całkiem sporo jak się dobrze poszuka. Ja non stop przeglądam neta i znajduje prawdziwe perełki.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.