Zakodować swoje image

Masz trudności z wyrażaniem samego siebie, swojego nastroju czy emocji? Chcesz odkryć to, co ukryte głęboko w Tobie i podzielić się tym z innymi? I choć moda wydaję się być najbanalniejszym sposobem, to często okazuje się być również najprostszym. I nie chodzi tu o infantylne sprowadzanie mody do markowych metek, od których włos jeży się na głowie czy wypasionych zegarków, ale do poczucia, że faktycznie jestem sobą. I czuję się w tym i z tym najlepiej, właśnie tu i teraz.

Jednak na sam początek, spróbujemy rozkodować to, co kryje się pod pojęciem i stworzyć złoty środek, który pozwoli znaleźć sposób na zakodowanie własnego, niepowtarzalnego wizerunku. Uda się czy jednak nie? Ocenicie sami.

Odkodować to, co zakodowane

Od jakiegoś czasu, strój staję się jedną z form społecznego przekazu tego kim jesteśmy. Swoim stylem tworzymy pewną indywidualną tożsamość samego siebie. Parę lat temu zadalibyśmy sobie pytanie, co tak naprawdę kryję się pod pojęciem dress code. Niegdyś uznawany za zachodni model ubioru, wkroczył i na stałe zadomowił się także w Polsce.

Coraz częściej zastanawiamy się nad umiejętnością dobrania odpowiedniego stroju do okazji. I tym właśnie jest dress code. Jeszcze do niedawna pojęcie to związane było jedynie z zasadami, którymi powinniśmy kierować się przy doborze odpowiedniego stroju do pracy. Obecnie, to próba zdefiniowania tego kim jesteśmy dla samych siebie i wykreowania tego, kim jesteśmy dla innych. Tym samym dress code dla niektórych to trudna sztuka wyboru, dla innych prosta, forma wyrażenia tego kim w rzeczywistości jest.

Warte podkreślenia jest to, że nie należy zawężać pojęcia dress code i postrzegać go jedynie jako klucz do znalezienia własnego, stylowego ja.  Odnalezienie w czym wyglądamy i czujemy się dobrze, ma stać się również próbą znalezienia w sobie tego, co lubimy i co jest dla nas ważne, czym będziemy kierować się w życiu. Stylowy racjonalizm, luźny, niezobowiązujący irracjonalizm, a może szalony, swobodny optymizm? To wszystko zależy od nas samych!

 

Stylowy racjonalizm

Często mówi się, że elegancja to wybór nielicznych. Czy to prawda? Na pewno uzależniony jest on od charakteru naszej pracy, zainteresowań czy po prostu gustu. Poukładany świat eleganckich garniturów, śnieżnobiałych koszul, gustownych dodatków, który ceni szyk i elegancję, to pierwszy przykład wzorcowego modelu, który został wybrany przez wielu mężczyzn, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Warto przeanalizować, czy to właśnie ten wzorzec jest odpowiedni do stylu naszego życia. Jak to sprawdzić? W bardzo prosty sposób! Należy zajrzeć do szafy, przejrzeć ją i ocenić. Czy w garderobie przeważają marynarki, koszule, krawaty i czy podczas zakupów również kierujemy swoją uwagę na strój bardziej formalny. Wtedy możemy zdefiniować to, czym jest nasz indywidualny dress code. I odnaleźć poczucie, że to właśnie w tym stroju i w tym stylu czuję się najlepiej.

Warto zauważyć, że ogromne znaczenie przy kreowaniu tego rodzaju wizerunku ma charakter pracy. To on w dużej mierze stymuluje nasz wybór. Niepisane zasady dotyczące minimalizmu czy ujednolicenia kolorystycznego, przekładają się na wizerunek w życiu prywatnym. Ten bezpieczny model wybierany jest bardzo często, choć pojawiły się głosy mówiące o zmierzchu prawdziwej, męskiej elegancji. Osobiście się z tym nie zgadzam, mocno wierząc, że mężczyźni nie zapomną o uwodzicielskiej mocy szyku i klasy.

Stonowane kolory, bezpieczny minimalizm często oddaje charakter, poukładanego racjonalizmu życiowego. Tak jednak być nie musi. Każdy kreuje samego siebie indywidualnie – zachowaniem, sposobem bycia. Postrzeganie tego przez pryzmat stroju bywa często mylące, dlatego tak ważne jest, aby znaleźć i wydobyć z mody coś co będzie indywidualnym znakiem rozpoznawczym. Strój bardziej formalny, może być jedynie przykładem do dalszej definicji indywidualnego kodu.

 

Było poważnie, należy to zmienić. Bo przecież życie nie może być zawsze poukładane i racjonalne. Kolejny artykuł poruszy temat bardziej luźniejszy, codzienny. Odejdziemy od sztywnych reguł, a zajmiemy się luzem i swobodą, tak aby każdy mógł wybrać i znaleźć to coś dla samego siebie.