Dlaczego warto podróżować na emigracji?

Miliony ludzi na całym świecie uwielbia podróżować, co mnie całkowicie nie dziwi, bo to leży przecież w ludzkiej naturze. My Polacy jesteśmy bardzo chytrym narodem, raczej nie robimy czegoś bezinteresownie i najpierw długo zastanawiamy się nad korzyściami płynącymi z podejmowanej decyzji. Dlaczego warto podróżować na emigracji? – wpis ten przygotowałem z  myślą o wszystkich niezdecydowanych, którym potrzebne są argumenty, aby ruszyli swoje cztery litery z domu oraz dla osób, które planują wyciągnąć na wycieczkę swoją rodzinkę lub znajomych sprzed sideł telewizora, lecz nieudolnie im to wychodzi. Uważam, że emigranci tym bardziej powinni poznać nowy otaczający ich świat, by móc chociaż przez chwilę poczuć się tutaj “jak u siebie”.

1. Zabicie rutyny, czyli monotonia dnia codziennego.
Twoje życie na emigracji wygląda niczym to Marka Konrata z filmu Dzień świra? Każdy dzień jest podobny do dnia poprzedniego. Budzisz się rano codziennie o tej samej godzinie i jesz śniadanie, a następnie myjesz zęby i maszerujesz do pracy, w której tylko czekasz, aż wybija odpowiednia godzina, tak abyś mógł wrócić do domu? Po powrocie jesz kolację, oglądasz tv z piwkiem w ręku i idziesz do łóżka?. Następnego dnia procedura się powtarza i tak mijają tygodnie, miesiące, lata… Dobrze się nie obejrzysz, a do Twoich drzwi zapuka starość i dopiero wtedy uświadomisz sobie, że przegapiłeś swoje życie. Taki scenariusz jest bardzo przytłaczający, więc może warto wziąć życie w swoje ręce i coś zmienić? Czas najwyższy, aby zacząć wreszcie żyć. Ucieknij w nieznane, poszukaj czegoś nieprzewidywalnego i nowego dla Ciebie… nie masz pomysły jak tego dokonać? Zaplanuj sobie wyprawę samochodową albo rowerową do jakiegoś miejsce, gdzie jeszcze nie byłeś, albo po prostu jedź w nieznane – podobno “spontany” są najlepsze. Reklama – Rolety. Mając problemy w związku, rodzinie czy pracy podróż ułatwia nam oderwanie się od nich i nabranie świeżości, przynajmniej na jakiś czas.

2. Nie samą pracą człowiek żyje.
Praca ma, a raczej powinna być dodatkiem do życia, a nie odwrotnie. Bardzo często jednak opieramy swoje życie tylko na “robocie”.
Często zdarzają się Tobie takie sytuacje:
– Nie masz chęci nigdzie wyjść z rodziną, bo jesteś zmęczony po pracy.
Masz do tego prawo, ale czy tak powinno być? Praca w oczach bliskich staję się ważniejsza od nich, a to dobrze Tobie nie wróży.
– Wyprawa w weekend odpada, bo musisz iść do pracy.
Dobrze, że się angażujesz i starasz, ale jesteś też partnerem, małżonkiem czy rodzicem, a nie tylko “pracownikiem” a raczej niewolnikiem szefa.
– Dodatkowe godziny w pracy bierzesz bardzo chętnie, bo cały czas masz mało kasy.
Podobno pieniądze szczęścia nie dają, ale spróbuj być szczęśliwy bez pieniędzy. Należy jednak znać umiar i umieć wybrać. Twoje dziecko znacznie bardziej ucieszy się ze wspólnie spędzonego czasu wspólnie z Tobą w parku rozrywki, niż rodzica, którego najczęściej widzi tylko na zdjęciu i nawet nie wie, kto zostawia dla niego “zabawki rekompensaty”.
Jeśli nie poświęcasz zbytnio uwagi i czasu swojej drugiej połowie, nie musisz się martwić. Ona sama sobie z tym poradzi i znajdzie oparcie w kimś innym. Atrakcyjna sąsiadka z klatki obok, czy miejski “kominiarz” to tylko niektóre z przykładów, jakie mogą się Wam przytrafić. Wtedy będzie już za późno, aby to odwrócić, a pomyślęć, że wystarczyło raz na jakiś czas zabrać ich na ciekawą wycieczkę by wspólnie spędzić razem czas.

3. Szlifowanie umiejętności językowych.
Gdzie najlepiej jest się nauczyć języka niemieckiego? Odpowiedź może być tylko jedna, a zarazem jest ona bardzo banalna – obcowanie z osobami, które go biegle używają. Niemcy bardzo lubią się chwalić, ale jeszcze bardziej cenią sobie, kiedy są doceniani i chwaleni. Jeszcze nigdy podczas swoich wycieczek nie spotkałem się z negatywną opinią albo z niemiłym odebraniem, kiedy pytałem o drogę czy adres, aby dotrzeć do jakiegoś miejsca. Osoby z uśmiechem na twarzy pomagały mi rozwiązać moje problemy a czasem nawet coś opowiadały. Szczególnie kiedy podróżowałem na rowerze, w oczach mieli taki “błysk”, nutkę radości i uznania, że interesuje mnie ich kraj i odkrywanie go właśnie na jednośladzie. Podobnie wyglądała sytuacja na jednej z holenderskich ścieżek rowerowych, gdzie bez większych problemów dowiedziałem się wszystkiego co było mi potrzebne aby móc kontynuować moją wyprawę. Nigdy jeszcze nie wdawałem się w dłuższe dyskusje z obcymi ludźmi, ale na tych, z którymi już jakiś czas się znamy wiedza na temat ich miast oraz samo zainteresowanie wzbudzało ogromny zachwyt. Ponadto słownictwo poznane podczas wypraw, a szczególnie zabawnych sytuacji łatwiej jest nam skojarzyć i trwalej zapamiętać.

4. Poznawanie nowych, ciekawych ludzi.
Pasje łączą ludzi, a nic tak bardzo nie podbudowuje człowieka na duchu, jak bratnia dusza. Osoba, z którą można podyskutować na temat swoich zainteresowań czy hobby to skarb. Gdzie chcesz spotkać takie osoby, kiedy Ty cały czas siedzisz w domu?. Rozumiem, że w dobie Internetu można takich ludzi poznać w sieci… ale taka znajomość “elektroniczna” na dłuższą metę robi się nudna. W końcu i tak przychodzi czas, że człowiek pragnie bezpośredniego kontaktu “face to face”, bo to jest przecież naturalne. Nowo poznani ludzie daje nam także możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy, a także dają szansę na zmianę siebie. Porzekadło “z kim się zadajesz, takim się stajesz” jest tutaj całkowicie na miejscu, tak więc może czas najwyższy poszerzyć grono znajomych i uciec od monotonii?

5. Podróże kształcą, pomagają zdobywać praktyczną wiedzę na temat kultury, historii czy lokalnej kuchni.
Podróże kształcą, o czym wiele razy miałem okazję się przekonać. Chcąc mieszkać na emigracji, myślę, że warto jest poznać kulturę czy zwyczaje rdzennych mieszkańców, aby móc ich zrozumieć lub też się z nimi zaprzyjaźnić. Jeszcze jakiś czas temu poprzebierani dorośli ludzie podczas karnawału byli dla mnie czymś całkowicie nowym, chociaż bardzo interesującym i przyjemnym dla oka. Zastanawiałem się też, dlaczego Niemcy niezbyt chętnie chcą porozumiewać się w języku angielskim, który bardzo często mają w stopniu komunikatywnym. Prześledziłem historię ich kraju i myślę, że znalazłem odpowiedź na ich animozje do języka Brytyjczyków. Podróże to także możliwość degustowania nowinek kulinarnych, które później z powodzeniem można wprowadzić do swojego domowego jadłospisu. Nie można zapominać też o koneserach złocistego trunku, którzy mogą raczyć się unikalnym smakiem piwa zakupionego w małych lokalnych browarach.

6. Odkrywanie nowych miejsc i lepsze poznawanie siebie.
Zwiedzanie daje Ci możliwość odkrywania nowych rzeczy i zobaczenia ich na własne oczy. Podczas wyprawy masz możliwość poznać rzeczy, o których nie przeczytasz w żadnych książkach czy kolorowych czasopismach. Dzięki turystyce i podróżowaniu stworzysz lepszą świadomość tego, co cię otacza. Czasami nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo atrakcyjna jest nawet nasza najbliższa okolica. Podróże indywidualne to także możliwość sprawdzenia siebie. Nigdy nie wiesz, jak zareagujesz na “obcej” drodze podczas szukania punktu docelowego. W trakcie samotnej wyprawy będziesz zdany tylko na
siebie. Chcąc zobaczyć upragnione miejsce tylko od Ciebie zależy, do jakich środków się posuniesz, aby osiągnąć zamierzony cel, by móc poczuć wewnętrzne spełnienie oraz móc wykrzyczeć – „Zrobiłem to!”. Zdobyte doświadczenie sprawi, że będziesz je praktykował w życiu codziennym i nie będziesz miał obaw przed podjęciem nowych, nie rzadko ryzykownych decyzji.

7. Bezcenna wdzięczność dziecka i budowanie rodzinnej wspólnoty.
Czy może być coś piękniejszego dla każdego rodzica niż błysk w oku dziecka i uśmiech Twojej pociechy od ucha do ucha? Bardzo często nie nowe zabawki, które szybko trafiają w kąt, czy też ogromne ilości słodyczy, a wspólnie spędzony czas jest dla dziecka największą nagrodą i radością, jaką może otrzymać od swoich rodziców. Podczas podróżowania musimy pamiętać nie tylko o sobie, ale przede wszystkim o naszych bliskich. Żyjemy przecież z nimi i dla nich, dlatego warto o tym nie zapominać. W trakcie podróży poza domem mamy także czas i możliwości, by móc szczerze porozmawiać z ukochaną osobą. Poruszamy tematy inne niż praca, dzieci czy obowiązki. Nie rzadko wspólna wycieczka jest też czasem, kiedy poznajemy się z naszym partnerem “na nowo” i czujemy się tak, jak podczas naszych pierwszych, wypełnionych uczuciem spotkań. Podróże i wakacyjna aura zachęca nas do spontaniczności i radości oraz daje nam możliwość relaksu. Przytoczone przeze mnie elementy bardzo dobrze wpływają na nasze życie seksualne, dlatego miłość podczas wakacji tak dobrze smakuje i nie rzadko “owocuje” po 9 miesiącach.

8. Gromadzenie wspomnień, czyli naszego najcenniejszego skarbu.
Wspomnienia, to coś, czego nikt nam nie zabierze, co zostanie już z nami na zawsze. Warto jest w nie zainwestować, aby mieć o czym opowiadać swoim dzieciom czy wnukom na starość. Warto jest też mieć w swoim albumie “wspomagacze wspomnień” czyli fotografie lub też nagrania filmowe. Wystarczy jeden rzut oka na fotografię czy film, by móc się przenieść wspomnieniami w czasie i raz jeszcze przeżyć i poczuć piękno dawnych dni. Szum fal i morska bryza, czy ściekający po policzku pot i ogromne zmęczenie podczas zdobywania szczytu, czy przywracanie takich doznań jest piękne? Zdjęcia to także ciekawy dodatek do naszych opowieści ze znajomymi w pracy czy wabik oczu na tablicy Facebooka. Ludzie uwielbiają sobie robić zdjęcia i pokazywać je innym. Bardzo dobrze, jeśli mają możliwość “wkomponowania” siebie w ciekawe, nowe tło podczas wycieczki. Gorzej, jeśli stałym elementem ich “słit selfie” jest tylko winda, kuchnia, pokój czy też bardzo często wyśmiewana toaleta, bo to widocznie maksymalny zasięg ich podróżniczych możliwości.

Wśród społeczeństwa przyjęło się, że podróżowanie do łatwych nie należy i wymaga dużego nakładu finansowego oraz wysiłku. To tylko usprawiedliwianie się i wymówka tych, którym nie chce się ruszyć swoich przestraszonych czterech liter z domu. Rzeczywistości jest jednak zupełnie inna. Radzę posłuchać Ci lepiej tych, którzy znają to z praktyki, a nie z telewizji czy przekazywanych opowiadań. Owszem, podróżowanie może być trudne, jeżeli niepotrzebnie stwarzasz sobie problemy i stresujesz się na zapas. Pamiętaj, aby być cierpliwym i myśleć tylko pozytywnie, szczególnie podczas kłopotliwych sytuacji. Pieniądze to rzecz nabyta, więc się nie martw. Siedząc w domu, nie przekonasz się nigdy, jak daleko możesz wyjechać za niewielką kwotę finansową. Nie zawsze musisz nocować w luksusowym hotelu czy degustować jedzenie z bardzo ekskluzywnych restauracji. W dzisiejszych czasach wystarczy CHCIEĆ. Istnieje bardzo dużo różnych rozwiązań i możliwości, wystarczy się tylko dobrze rozejrzeć.

Powodzenia na turystycznym szlaku dla wszystkich przyszłych globtroperów!

19 Komentarzy w Dlaczego warto podróżować na emigracji?

  1. Kasia // 18 sierpnia 2015 at 19:46 // Odpowiedz

    Własnie dlatego kocham podróże i nie szkoda mi na to ani jednego cieżko zapracowanego euraka :)

  2. Iwona-Iwi // 18 sierpnia 2015 at 20:31 // Odpowiedz

    Super popieram w 100prcentach
    Też przbywam czasowo na emigracjii.Zwiediłam juz spoo miejsc i muszę przyznać że weeknd spędzony w domu jest tozmarnowany czas.każdy wykazd to są naładowane akumulatory na caly tydzień.pozdrawiam.

  3. Ewelina // 19 sierpnia 2015 at 08:22 // Odpowiedz

    Fantastyczny pomysl na bloga, gratuluje! Nie wiedzialam ze jest tyle fajnych miejsc w zasiegu reki! :)Moze jest wsrod was ktos kto chetnie wybralby sie w weekend pozwiedzac? Ja z moim partnerem zawsze jestesmy chetni! Milego dnia :)

  4. Patryk Filipiak // 19 sierpnia 2015 at 22:04 // Odpowiedz

    Zauważyliście, że jakaś magiczna siła pcha ludzi wiecznie gdzieś daleko, a region, który zamieszkujemy często pozostaje najmniej poznany? Być może nie jest to najbardziej trafne spostrzeżenie na blogu poświęconym eksplorowaniu NRW, niemniej chyba coś jest na rzeczy. Dajmy na to, zamieszkując Nadrenię Północną-Westfalię, łatwiej nam wsiąść do pociągu do Paryża czy Amsterdamu niż np. Koblencji.

  5. Joanna M.P. // 20 sierpnia 2015 at 07:06 // Odpowiedz

    Mnie nie trzeba dwa razy namawiać na podróż :) Uwielbiam. Zarówno podróże dalekie, jak i bliskie.

  6. orangenanu // 20 sierpnia 2015 at 09:30 // Odpowiedz

    Zgadzam się i to jest najważniejsze! Gromadzenie wspomnień, aby było ich coraz więcej. To jest najistotniejsze i uważam że to największy skarb człowieka, gdzie był, co widział, co wyniósł z podróży…człowiek uczy się i otwiera na świat przez całe życie, pozdrawiam :)

  7. Dorota „Dorkita” Strzelecka // 20 sierpnia 2015 at 11:07 // Odpowiedz

    Uważam, że nas Polaków do podróżowania nie trzeba przekonywać. Mamy w sobie coś co ciągnie nas do odkrywania, ekspolorowania, poznawania nowych miejsc i kultur tylko dla wspomnień i fajnych zdjęć. Wolimy wydawać kase na wyjazdy niż gadżety. Nie usiedzimy długo w jednym miejscu. Nawet jak sytuacja przymusowo trzyma nas w miejscu (praca, zobowiązania, brak funduszy) to zawsze czujemy, że dużo tracimy. Więc motywację, nawet ukrytą w nas głęboko do podróży zawsze mamy. W sumie porównałam nas z ludzmi z innych krajów, wsród których są tacy co deklarują, że podróży w nowe miejsca nie lubią a wolą tylko te pewne i sprawdzone. Zdecydowanie wybierają wydać na gadżet niż podróż.

  8. Ania // 21 sierpnia 2015 at 06:23 // Odpowiedz

    Zgadzam się w 100%. Podróżować zawsze warto, na emigracji czy nie. Masz teraz większe możliwości, tyle tanich lotów! Już nie raz jechaliśmy do Berlina aby stamtąd wylecieć :)

  9. Cromania.pl // 21 sierpnia 2015 at 10:00 // Odpowiedz

    Święte słowa! Dlatego nigdy nie oszczędzalismy kasy na podróżach! Podróżowanie to nasze hobby,przygoda, która zdarza się w zyciu…tych wspomnień nikt nam nigdy nie zabierze…to co zobaczymy to nasze :)

  10. malaiduzywpodrozy // 22 sierpnia 2015 at 11:45 // Odpowiedz

    Mam nadzieję, że nie urażę cię stwierdzeniem, że postów takich jak ten jest masa. Dla “nas” (ludzi podróżujących) jest to oczywiste, ale niestety ludzie o których piszesz w 99% odbierają to jako suche słowa (albo wo ogóle tego nie czytają) . Bo przecież na pewno masz kupę forsy, nie musisz pracować i pływasz w złotych monetach oblewając się szampanem. Bo na pewno dostałeś spadek, rodzice dają ci kasę a do tego babcia oddaje ci pół emerytury i sąsiadka też coś dorzuci. Oni muszą pracować i nie znajdują czasu na nic innego. Bo? Bo społeczeństwo jest leniwe (nie nie wszyscy). ludzie przyzwyczaili się, że dostają wszystko na tacy, bo są zmęczeni pracą więc im się należy. Po co ruszać tyłek, skoro w telewizji i internecie zobaczę to samo. I niestety, jeżeli ktoś nie spróbuje i nawet przeczyta ten tekst, to on zostanie dla niego niestety tylko pustym tekstem napisanym przez kogoś, kto kasę na podróże zrywa z drzewka z pieniędzmi.

    Więc czy warto pisać takie teksty? Warto. Bo zawsze jest ten 1%, który się ruszy i zobaczy prawdziwy świat. Przestanie gonić za kasą i rozejrzy się dookoła. ?

  11. Marcin // 24 sierpnia 2015 at 20:09 // Odpowiedz

    Nie wiem, czy koniecznie my Polacy, jesteśmy chytrym narodem. Mieszkając na emigracji w Chinach, podróżowałem non stop. Moja siostra, która mieszka w Niemczech od lat, podróżuje po świecie tak samo dużo jak ja. Nie można chyba aż tak generalizować. Raczej większość Polaków, których znam, to ludzie bardzo otwarci na świat, którzy “być” stawiają nad “mieć”. Pozdrawiam

    • admin // 24 sierpnia 2015 at 20:18 // Odpowiedz

      Marcin, jeśli obracasz się w środowisku turystów i podróżników to pewnie, że takich ludzi nie spotkasz…

      • Marcin // 24 sierpnia 2015 at 20:22 // Odpowiedz

        Nie, nie obracam się tylko w takim środowisku. Obracam się w środowisku biznesu, informatyków, podróżników, normalnych ludzi, i ostatnia rzecz jaką bym powiedział o Polakach to to, że to jest chytry naród. No chyba że na emigracji ?

        • admin // 24 sierpnia 2015 at 20:24 // Odpowiedz

          No ja jestem innego zdania… no chyba, że chodzi o nałogi – alkohol, papierowy czy co tam jeszcze… wtedy pieniądze roli nie grają. Masz prawo do swojego zdania ?

          • Marcin // 24 sierpnia 2015 at 20:27 //

            Każdy ma prawo do swojego zdania, jasne. Chodzi mi o to, że Twoja generalizacja jest krzywdząca. Przez ostatnie lata widzę, jak ludzie wspierają innych, pomagają, gdy ktoś zachoruje na raka, ratują życia innych, udzielają się dobroczynnie, starają się być coraz lepsi. Moja żona od lat prowadzi fundację, która pomaga ludziom, których nie stać na prawnika. Ja staram się kupić coś do jedzenia każdemu napotkanemu potrzebującemu. Moi znajomi pomagali mi w wielu chwilach a zupełnie obcy, napotkani w różnych zakątkach świata ludzie, zawsze okazywali się świetnymi osobami. Generalizacje pomagają, ale równie dobrze ja mógłbym sobie pogeneralizować na temat emigrantów. Owszem, słyszałem opinie typu “Nigdy nie pracuj dla Polaka, bo Polak Polakowi największym ch…m”, ale czy to reguła?

          • admin // 24 sierpnia 2015 at 20:39 //

            To nie reguła ale większość pracuje na opinię mniejszości… tak to już niestety bywa.

  12. Pola (Jetting Around) // 25 sierpnia 2015 at 15:42 // Odpowiedz

    Ciekawy temat! Az chcialoby sie porozmawiac o tym przy kawie. :) Podroze i w ogole wysciubienie nosa poza nasze podworko na emigracji jest bardzo wazne, by sie lepiej czuc, szybciej zaaklimatyzowac, i nie byc tylko maszynka do pracy. Kiedys uczylam emigrantow w Stanach angielskiego. Zapytali, jak maja sie szybciej nauczyc jezyka – powiedzialam, zeby zaczeli zalatwiac codzienne sprawy poza polska dzielnica. Nie wiem, czy posluchali, ale do dzisiaj mysle o tamtej rozmowie. Dlatego tez punkt 3. od razu zwrocil moja uwage.

  13. Kasia // 29 sierpnia 2015 at 13:34 // Odpowiedz

    Na emigracji, czy nie, zawsze warto podróżować, chociaż wyobrażam sobie, że człowiek na emigracji może czuć się jakby cały czas właściwie był trochę w podróży, co? :)

    • admin // 29 sierpnia 2015 at 14:03 // Odpowiedz

      Kasia, to tylko kwestia przyzwyczajenia. Bardziej chodzi o problem ludzi, którzy boją się wyjść z domu… nie czują się swobodnie w obcym kraju i działają na zasadzie praca-dom-praca… bo tam są “bezpieczni”. Szkoda życia na siedzenie w domu i zbieranie pieniędzy do skarpety… ?