Artykuły biznesowe, finansowe, z ekonomii. Poszukujesz szkolenia biznesowego ?

Pułapki skryte w prezentacji mówionej

Kiedy mówimy o komunikacji werbalnej, zasadnicze znaczenie ma skuteczność i dobre zarządzanie czasem. Jako konsultant często miałem okazję przyglądać się, jak w różnych firmach pracownicy przygotowują prezentacje, które są zbyt długie, wymęczone, źle zaplanowane, źle zaprojektowane i źle przedstawione. W rezultacie słuchacze marnowali czas poświęcony na ich wysłuchanie. Gdybyśmy zapytali ich po zakończeniu prezentacji, czemu była poświęcona, nie potrafiliby odpowiedzieć.

Co gorsza, miałem okazję obserwować, jak pracownicy przez miesiąc przygotowują prezentację, na której napisanie wystarczyłyby dwa lub trzy dni. Jeśli słuchacze zgromadzeni na prezentacji będą przez kilka godzin tkwić na sali, czując, że marnują czas, oznaczać to będzie prawdopodobnie, że rzeczywiście trwonimy ich cenny czas, niezależnie od tego, czy się z tym zgadzamy, czy nie.

Kilka lat temu wiceprezes jednej z firm wymienionych na liście Fortune 500 spędził cały miesiąc na przygotowaniach do swojej pierwszej dużej prezentacji. Przez 10 dni tracił cenny czas na tworzenie czegoś, czego nie potrafił zrobić. Wreszcie nadszedł wielki dzień – drugi dzień dwudniowego maratonu prezentacji. Była godzina 16.50 w piątek. Wiceprezes tak skupił się na tym, że za chwilę pokaże to, nad czym pracował przez ostatni miesiąc, że błędnie ocenił nastrój panujący w sali. Nie zauważył na przykład, że kilku ważnych słuchaczy kręciło się niespokojnie na siedzeniach i niecierpliwie patrzyło na zegarki. Nie dała mu do myślenia nawet szorstka uwaga przewodniczącego spotkania, który po wysłuchaniu przydługiego i nieciekawego wstępu poprosił prezentera, aby pospieszył się trochę i przeszedł do sedna, gdyż część gości musi zdążyć na samolot. Mówca jednak nadal wytrwale drążył temat. Najwidoczniej tak bardzo obawiał się porażki, że nie mógł zdobyć się na dostosowanie planu do okoliczności. Wydawało się, że nie usłyszał uwagi przewodniczącego.

Tymczasem słuchacze coraz bardziej się niecierpliwili. Wkrótce stało się oczywiste, nawet dla niefortunnego prezentera, że sprawy zaraz wymkną się spod kontroli. Po kolejnych 10 minutach, w ciągu których mówca wciąż nie poruszył sedna tematu, przewodniczący przerwał prezentację. Zakończył spotkanie, zakończył prezentację i, jak się okazało, zakończył karierę wiceprezesa w tej firmie.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.